Brednie o 3 nad ranem
dodano: Wtorek, 15 Wrzesień 2009 (03:19)
Zapałałem chęcią napisania o moich najświeższych odczuciach . Koszykarze niestety stracili szanse na awans do ćwierćfinałów ME . No każdy kto umie liczyć powie , że przecież mamy przed sobą mecz z Hiszpanią i wszystko jest jeszcze możliwe . Ja jednak jestem sceptykiem . Nie uważam siebie za znawce koszykówki , choć swego czasu miałem zajawkę na NBA , a w dzieciństwie oglądałem naszą ekstraklasę . Ale chyba prysł czar Gortata . Jednym powodem jest zapewne brak innych koszykarzy w naszej drużynie na jego poziomie , lub choćby zbliżonym , którzy mogli by go odciążyć albo dobrze obsłużyć pod koszem . Drugim brak formy Gortata , dający się zauważyć gołym okiem . Poza tym patrząc na atmosferę w drużynie podczas rozmów w przerwach nie widać "team spirit" , jakoś trener chyba nie ma pełnego kontaktu z zawodnikami . Ale mogę się mylić .
Każdy gra jak potrafi , niestety widać różnicę między naszą ligą a czołówką Europy.Jest Lampe , który jednak najlepszy chyba był na NBA 2003 , gdy grałem NY Knicks . Ignerski strasznie nierówny . Logan psuje drugie tyle piłek ile wykorzystuje .
Nadzieja matką głupich , może nasi wzniosą się na wyżyny i powalczą z Hiszpanami .
A chyba sensacją można nazwać wygraną Del Potro w finale US Open . Federer dla mnie był faworytem , choć jakimś zagorzałym fanem jego nie jestem . W prawdzie Argentyńczyk w drodze do finału wyeliminował Rafę Nadala , ale Nadal ten sezon ma wyraźnie słabszy , co jest reperkusją problemów zdrowotnych .
Nic nie powiem o Murzynce Serenie W. Jeśli groziła pani sędzi , to może za takie słowa trafić za kratki .
Zaczyna się LM . Nie mam faworyta , choć ucieszyłbym się gdyby daleko zaszedł Juventus . Myślę , że znowu wieść będą prym kluby hiszpańskie i angielskie .
Komentarze