Pechowcy z Aten: Marcin Czajkowski i Krzysztof Kierkowski
dodano: Poniedziałek, 12 Październik 2009 (08:42)
Marcin Czajkowski i Krzysztof Kierkowski zwani przez znajomych Kierem i Czajorem pływali razem już od dziesięciu lat.. Najpierw żeglowali wspólnie w klasie 470. Od 2001 roku zdecydowali się na 49er, która jest, według nich, bardziej widowiskową klasą. Jednak podczas Igrzysk Olimpijskich a Atenach widowiskowo nie było. Na pewno nie dla polskich kibiców.
Co tu dużo mówić? A więc ci panowie... wygrali niespodziewanie swój pierwszy wyścig olimpijski w Atenach! Tak, tak, zuchy chłopaki zagrali na nosie wszystkim faworytom. Do czasu. Wkrótce bowiem okazało się, że zostali zdyskwalifikowani. A za co? A za brak na pokładzie kamizelek ratunkowych! Wersji jest wiele: że nie mieli, że mieli, ale odłożyli na jakiś tam ponton... Efekt pozostaje niezmienny - wtedy, gdy musieli je mieć, bo ktoś to sprawdzał, to kamizelek owych nie mieli. Dyskwalifikacja i spadek na ostatnie miejsce. Zdyskwalifikowani zostali także Włosi.
Następnego dnia para żeglarzy miała kolejny start. Tym razem chłopaki byli czujni i zabrali kamizelki ze sobą na pokład, nie rozstając się z nimi ani na chwilę. Cóż z tego. Skorumpowani sędziowie i tak znaleźli na nich paragraf. Tym razem polska dwójka została zdyskwalifikowana za wpłynięcie na kolizyjny kurs z inną załogą... Jak pech to pech.
W następnych startach niczego nie zapominali i zajmowali ostatnie miejsca. W końcowej klasyfikacji byli lepsi jedynie od żeglarzy z Indii, którzy zajęli ostatnie miejsce.
Przepis odnośnie kamizelek ratunkowych brzmi tak:
A boat shall carry adequate life-saving equipment for all persons on board, including one item ready for immediate use, unless her class rules make some other provision. Each competitor is individually responsible for wearing personal buoyancy adequate for the conditions.
Z przepisu wynika, że kamizelki muszą być na pokładzie, gotowe do użycia. Wiadomo jednak, że na 49erku (podobnie jak na desce) trudno cokolwiek położyć na pokładzie, tak aby było gotowe do użycia, ponieważ z uwagi na konstrukcję łódki, taka rzecz natychmiast znajdzie się w wodzie. Z tego też powodu, kamizelki ratunkowe na 49erku, w momencie np. zmiany stroju, zawodnik musi przypiąć - np. do masztu. Co czyni je "NOT ready for immediate use". Zawodnicy więc zostawiają kamizelki na chwilę na pontonie, który znajduje się w niewielkiej odległości od łodzi, co czyni kamizelki "ready for immediate use" na pewno w większym stopniu, niże jeśli znajdowałyby się na łodzi, przypięte do masztu. W związku z tym, dyskwalifikacja naszych zawodników oraz załogi włoskiej, nie ma mocnych podstaw w tym przepisie (Włosi w momencie dyskwalifikacji siedzieli bez kamizelek na wingu, z nogami w pontonie, w którym leżały kamizelki!!!).
4 lata później, po pierwszym wyścigu żeglarskiej klasy 49er na igrzyskach olimpijskich w Pekinie reprezentanci Polski Marcin Czajkowski i Michał Kierkowski zajmowali ostatnie miejsce w stawce 19 załóg. Poprawili się i w generalnej klasyfikacji zdobyli 16. miejsce.
Już niedługo ostatnia odsłona z serii: Pechowcy z Aten
Komentarze
trs @ Niedziela, 25 Październik 2009 (09:43)