NBA: 64 sezon rozpoczęty!
dodano: Środa, 28 Październik 2009 (09:48)
Dzisiaj w nocy rozpoczął się już 64 sezon NBA. Na dobry początek mieliśmy cztery spotkania a w nich dwa szlagierowe pojedynki: Boston Celtics vs Cleveland Cavaliers i Los Angeles Clippers vs Los Angeles Lakers.
Boston Celtics 95:89 Cleveland Cavaliers
Dwie wielkie drużyny, giganci wschodu, główni pretendenci do mistrzowskiego tytułu zainaugurowali nowy sezon NBA. W Bostonie mieliśmy wielkie emocje, popisy gwiazd grających w obu drużynach, wspaniałą atmosferę na trybunach i emocje, których na pewno nie brakowało. Najlepszym graczem na parkiecie był LeBron James (38 pkt) ale to lider Celtów, Paul Pierce (23 pkt) cieszył się z wygranej swojej drużyny. Wart odnotowania jest debiut Shaqa w zespole Cavaliers, który ma pomóc w osiągnięciu mistrzostwa królowi Jamesowi.
Boston Celtics: R. Rondo 8 pkt, R. Allen 16, P. Pierce 23, K. Garnett 13, K. Perkins 9, R. Wallace 12, M. Daniels 7, S. Williams 4, E. House 3
Cleveland Cavaliers: M.Williams 12 pkt, A. Parker 10, L. James 38, A. Varejao 9, S. O'Neal 10, Z. Iglauskas 6, D. Gibson 2, J. Hickson 0, J. Moon 2
Washington Wizards 102:91 Dallas Mavericks
Dobre rozpoczęcie rozgrywek przez zespół ze stolicy USA. Wreszcie w pełni sił od początku jest Gilberto Arenas (29 pkt), który jak przy stało na prawdziwego lidera nie bał się trudnych rzutów. Świetnie z ławki wspomógł swoich kolegów Andray Blatche, zdobywca 20 punktów. Po stronie Dallas na wyróżnienie zasłużył Dirk Nowitzki (34 pkt, 9 zb) oraz Shawn Marion, który dorzucił 16 oczek i miał 7 zbiórek. W ekipie Mavericks wyraźnie brakowało dobrego centra, Eric Dampier jest bliżej końca kariery niż szczytu swoich możliwości. Szkoda, że nie udało im się pozyskać Marcina Gortata.
Washington Wizards: G. Arenas 29 pkt, M. Miller 6, J. Butler 16, F. Oberto 5, B. Haywood 5, A. Blatche 20, D. Stevenson 0, D. McGuire 0, R. Foye 19, J. McGee 0
Dallas Mavericks: J. Kidd 4 pkt, Q. Ross 2, S. Marion 16, D. Nowitzki 34, E. Dampier 8, J. Terry 12, A. Gooden 2, J. Barea 13, K. Humphries 0
Houston Rockets 87:96 Portland Trail Blazers
Świetny mecz w wykonaniu zespołu z Portland, który to może być czarnym koniem całej ligi. Na lidera tej ekipy wyrasta Brandon Roy (20 pkt, 5 zb, 5 ast, 1 przechwyt). Pod koszem szalał Travis Outlaw zdobywca 23 oczek. W Houston natomiast już tęsknią za Yao Mingiem, który najwcześniej na parkiecie pojawi się za rok. C. Hayes nie potrafił tak zdominować walki pod tablicami jak wielki Chińczyk. Brakowało im też lidera z prawdziwego zdarzenia, obawiam się, że Rockets w tym sezonie nie powalczą o najwyższe miejsca.
Houston Rockets: A. Brooks 19pkt , T. Ariza 12, S. Battier 8, L. Scola 3, C. Hayes 6, K. Lowry 12, C. Labdry 9, D. Andersen 11, P. Mensah-Bonsu 1, C. Budinger 6
Portland Trail Blazers: S. Blake 7 pkt, B. Roy 20, M. Webster 14, L. Aldridge 11, G. Oden 2, A. Miller 9, R. Fernandez 8, J. Pzybilla 2
Los Angeles Clippers 92:99 Los Angeles Lakers
Derby miasta aniołów przyniosły wielkie emocje. Kibice mogli podziwiać zacięte spotkanie, gdyż Clippers chcieli wreszcie utrzeć nosa bardziej utytułowanym rywalom zza miedzy. Lakersi mają jednak w swoim składzie wielkiego Kobiego, który już rozpoczął walkę o tytuł MVP ligi. Bryant zdobył 33 punkty, zebrał 8 piłek i dorzucił do tego jeszcze 3 asysty. Tym samym jego drużyna rozpoczęła od zwycięstwa drogę ku obronie mistrzowskich pierścieni, które odebrali tuż przed spotkaniem. Wśród pokonanych najlepiej zaprezentował się E. Gordon zdobywca 21 oczek i C. Kaman 18 punktów.
Los Angeles Clippers: B. Davis 2 pkt, E. Gordon 21, A. Thornton 8, M. Camby 14, C. Kaman 18, R. Butler 6, R. Davis 3, C. Smith 12, S. Telfair 8, D. Jordan 0
Los Angeles Lakers: D. Fisher 5 pkt, K. Bryant 33, R. Artest 10, L. Odom 16, A. Bynum 26, J. Farmar 4, S. Vujacic 0, D. Mbenga 2, S. Brown 1, J. Powell 2, L. Walton 0
Komentarze