Przemyślenia po Stambule : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

adam_nar : Blog

 

  • Przemyślenia po Stambule

    dodano: Piątek, 31 Lipiec 2009 (20:46)
    Dziś były dwie i także dziś dwie odpadły. Mowa o naszych tenisistkach w Stambule. Uli należy się bura, Marcie lekka pochwała.

    Co niektórzy czytając drugie zdanie pukają się w czoło - obie przegrały, a jedną chwalić? Tylko, że nie o to chodzi. Chodzi o sam fakt walki, zaangażowania i poniekąd też wyniku.

    Zacznę może od Uli - zwanej przeze mnie chodzącą nerwicą. Młodsza z sióstr Radwańskich kiedy jej nie idzie zachowuje się niczym małe dziecko - wrzeszczy, rzuca rakietą, obwinia o swoją słabą grę nie wiadomo kogo... A przecież jej rywalką nie była zawodniczka z najwyższej światowej półki, tylko Timea Bacsinszky - średniawka ze Szwajcarii.

    Martę dla odmiany nieco pochwalę. Wprawdzie dzisiejszego meczu mojej rówieśniczki z Podkowy Leśnej nie widziałem, ale mogę ocenić jej grę po spotkaniu przeciwko Aravane Rezai oraz po samym przebiegu dzisiejszego meczu. Ula na miejscu Marty zapewne przegrała by 0:6 w decydującym secie z Rezai, i 1:6, 1:6 dzisiaj. Marta - walczyła jak opętana. Dziś podobno zawiódł serwis.

    Nie zmienia to faktu, że odbiór Domachowskiej przez polskich "kibiców" (sorry za cudzysłów - ale moim zdaniem nie da się co niektórych internautów nazwać inaczej) jest bardzo niesprawiedliwy. Po Marcie się jedzie mimo walki, a wobec Radwańskich (Uli i Agi) jest się bardzo delikatnymi. Prawdziwy ochrzan od fanów powinna dostać Ula a nie Marta - i tyle.

    Na koniec dodam tylko, że u Marty widać postęp, a u Uli niestety poziom jest jaki był...

Komentarze

Oba spotkania widziałem, Marty nie w całości, Ulę na moje nieszczęście w całości. To był dramat, mała dziewczynka, która najchętniej zabrałaby swoje zabawki i poszła się bawić gdzie indziej. Już po dwóch przegranych gemach uwidoczniło się zdenerwowanie, a przecież to był początek meczu. Nie rozumiem Uli, nie podoba mi się jej zachowanie, tak nie powinna się zachowywać profesjonalna zawodniczka. Jest wiele typów zawodniczek, wiele bardzo się denerwuje popełnionymi błędami, ale tak znerwicowanej tenisistki, jak Ula na korcie to ja nie widziałem. A Marta mimo, że jej nie szło to spokojnie grała swoje, widać było, że wierzy, odrobić straty z 1:5 w drugim secie to jest sztuka. Szkoda, że przegrała, ale w końcu można powiedzieć o Marcie, że jest jakaś nadzieja na poprawę. Oby tylko znowu nie skończyło się na jednym dobrym występie.

lukasziwanek
@ Sobota, 01 Sierpień 2009 (00:46)
 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: