Inter ledwo, ale wypchnął Barcelone z Ligi Mistrzów! : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

ks_jerry : Blog

 

  • Inter ledwo, ale wypchnął Barcelone z Ligi Mistrzów!

    dodano: Środa, 28 Kwiecień 2010 (22:42)
    To będzie moja relacja pisana "na gorąco". Chcę zobaczyć jak mi się to uda.

    Ataku na Jose Mourinho kibiców Barcy, jeszcze bardziej motywuje cały Inter do wywiezienia awansu z Camp Nou. Teren bardzo ciężki.

    Liczyłem, że już w pierwszej połowie padnie co najmniej pierwsza z dwóch potrzebnych do awansu bramek. Jak to wyglądało? Relacja na gorąco poniżej

    Już od pierwszych minut widzimy, że taktyki obu ekip są proste. Barca ciągle do przodu, ma naciskać Mediolańczyków, ci z kolei bronią się prawie całą drużyną, grają na czas, kryją agresywnie "strefą" i czekają na kontry.
    Jest też dużo walki. W 10 minucie walka w polu karnym tak zażarta, że Zlatanowi Ibrahimovicowi... rozerwano koszulkę.
    Standardowo podopieczni Pepa Guardioli szukają okazji po wybiegnięciu rywali na ich połowę, grają na skrzydła lub do Daniego Alvesa, a następnie piłka jest dośrodkowywana w pole karne Interu.
    W 27. minucie robi się gorąco. Thiago Motta "klepnął" w szyję Busquetsa i dostał za to czerwoną kartkę. Za to niekoniecznie pokazałbym mu ją, ale potem za złapanie gracza gospodarzy za szyję i pochylenie (jak policjanci z przestępcami robią), pokazałbym mu czerwień bez chwili zastanowienia!!
    To jeszcze szerzej otwiera drzwi do bramki przyjezdnych dla Blaugarany. W pierwszych minutach zamknęli zawodników Jose Mourinho na własnej połowie, a w ostatnich 15 minutach zepchnęli ich na 25-30 metr przed ich bramką.
    Strzałów Interu właściwie nie było. W 23. minucie Pedro groźnie uderzył z 12 metrów, 10 minut później Messi sprzed pola karnego i z tego samego miejsca Ibrahimovic na minutę przed końcem I połowy.

    W drugiej połowie nic się nie zmienia, oprócz tego, że ataki Barcy są bardziej rozpaczliwe. Za wszelką cenę szukają okazji do strzału. Nie ma co pisać bo ciągle piłkę ma Barcelona (74% w całym meczu!) i ciągle próbuje nacisnąć Inter. Myślę, że częściej powinni uderzać z dystansu tacy, jak Xavi, Pique, czy Alves.
    W 83. minucie podanie Xaviego na lewej stronie pola karnego dostaje Pique. W momencie podania jest na linii spalonego. Obraca się z piłką w polu karnym Maxwell i Julio Cesar skołowani, a Hiszpan trafia do pustej bramki.
    Już tylko jednego gola brakuje gospodarzom do szczęścia! Interowi zaś 7 minut
    Piłkarze Dumy Katalonii zaczynają strzelać z dystansu dopiero po tej bramce. Niecelnie, ale groźnie.
    8 minut później zagranie ręką Yayi Toure okazuje się podaniem do Pedro, ten trafił, ale arbiter - Manuel Mejuto Gonzalez wychwyca zagranie gracza Wybrzeża Kości Słoniowej i gola nie zalicza.
    Tak się kończy ten dwumecz. Awansem Mediolańczyków. Jose Mourinho dokonał czegoś wielkiego! A jakże inną jego drużynę oglądaliśmy w porównaniu do pierwszego meczu...

    Szkoda mi Barcelony. Wprawdzie nie porwali swoją grą, jak często możemy to zaobserwować, ale było ich stać na tego drugiego gola. Nadal nie dociera do mnie fakt, że w wielkim finale, w sobotę, 22 maja zagra Bayern i Inter! Tam powinna być Barca i... Może Milan, MU, Lyon... Nie Bawarczycy.

    Muszę odpocząć po tych emocjach. O finale jeszcze się wypowiem

    Inter Mediolan - FC Barcelona 3:1 i 0:1.
    Awans: Inter

Komentarze

Inter Mediolan !i Oni będą mistrzami !WŁOCHOW i SZWABOW nigdy nie lubiałem !
RAKU @ Wtorek, 18 Maj 2010 (17:09)
Bayern ma ekipę !i Oni będą mistrzami ! Niemców i makaroniarzy nigdy nie lubiałem !
slon61 @ Sobota, 01 Maj 2010 (05:31)
 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: