LM: Smutne pożegnanie Lyonu : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

ks_jerry : Blog

 

  • LM: Smutne pożegnanie Lyonu

    dodano: Piątek, 30 Kwiecień 2010 (17:10)
    Szczerze mówiąc, więcej się spodziewałem po postawie drużyny Lyonu w tym rewanżu. Tym bardziej, że to jedna z niewielu drużyn, która na wyjeżdzie gra tak samo jak u siebie.
    Rano, w prasie wyczytałem, że Jean-Alain Boumsong nawoływał kibiców, aby przyszli na mecz i wspierali ich z całych sił. Wspierać - wsparli. Zawodnicy zawiedli.

    Mam napisać sprawozdanie na język polski, dlatego poniżej moja relacja z tego meczu:

    Punktualnie o 20:45 sędzia Massimo Bussacca ze Szwajcarii rozpoczął rewanżowe spotkanie półfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów na Stade de Gerland w Lyonie. Miejscowy Olympique podejmował Bayern Monachium. Na stadion przybyło ponad 43000 widzów. Większość z nich (poza grupą fanów z Bawarii) liczyła na lepszy występ podopiecznych Clauda Puela niż przed tygodniem w Niemczech. (...) Aby to uczynić, zostali ustawieni dość ofensywnie, z Michelem Bastosem na lewym i Sidneyem Govou na prawym skrzydle oraz najbardziej wysuniętym Lisandro Lopezem. Ich rywale zostali ustawieni klasycznie - 4-4-2, bo bronienie tak kruchej jednobramkowej zaliczki nie ma sensu. W miejsca zawieszonych za kartki Franka Ribery'ego i Daniela Pranjicia, trener Louis van Gaal wstawił odpowiednio Hamita Altintopa i Marka van Bommela.

    Już w 2. minucie ich nastroje mogły się znacznie zmienić, kiedy to piękne podanie od Ivicy Olicia otrzymał Thomas Muller, ale napastnik Bayernu fatalnie przestrzelił.

    Kolejne minuty spotkania to przewaga gości. "Udokumentowana" została bramką w 26. minucie meczu. Arjen Robben zagrał w pole karne do Mullera, ten się pogubił, ale zdołał podać do Olicia, a reprezentant Chorwacji trafił z ośmiu metrów do bramki strzeżonej przez Hugo Llorisa.

    Gospodarze mieli świetną okazję do wyrównania pięć minut potem. Na lewej stronie pola karnego piłkę dostał od Jeana Il Makouna Michel Bastos. Chciał uderzyć z pierwszej piłki, lecz, niestety źle ułożył nogę do strzału i na statdionie można było usłyszeć wielki jęk zawodu.

    Do przerwy nic już nie wydarzyło się godnego uwagi.

    Po przerwie dwa niecelne strzały z obu stron. Najpierw szczęścia spróbował Gomis, a potem Bastian Schwiensteiger, po indywidyalnej akcji Robbena.

    W 59. minucie zakończył się mecz dla Crisa. Brazylijski obrońca Lyonu za faul na Oliciu dostał żółtą kartkę, a gdy ją ujrzał zaczął bić brawo. Za ten czyn ponownie został ukarany żółtym kartonikiem, w konsekwencji czerwonym i w ten sposób osłabił swój zespół, a zadanie, jakim dla piłkarzy Lyonu było wywalczenie korzystnego rezultatu, z trudnego podniósł do rangi niemożliwego.

    Choć 120 sekund później mocnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Govou, ale stojący między słupkami bramki Bawarczyków Hans-Jorg Butt obronił to uderzenie. To ostatnie, godne odnotowania zagranie piłkarzy gospodarzy. Od tego momentu na boisku grał tylko Bayern.

    Po sześciu minutach od tej akcji Altintop prostopadle podał do wbiegającego w "szesnastkę" Olicia, a ten zostawił obrońców za plecami i zdobył drugiego gola dla swojej drużyny.

    Hat-tricka skompletował w 78. minucie. Po dośrodkowaniu Philipa Lahma, Chorwat głową skierował piłkę do siatki Hugo Llorisa. Obrońcy, już bez wiary, nawet nie ruszyli za piłką...

    Więcej bramek nie padło. Bayern Monachium ósmy raz w swojej historii zagra w finale piłkarskiej Ligi Mistrzów. Na Santiago Bernabeu przyjdzie im zmierzyć się z pogromcą FC Barcelony, drużyną Interu Mediolan.

    W tym spotkaniu, to Lyon zawiódł. Owszem, bali się walczyć, przez wzgląd na żółte kartki (sześciu zagrożonych piłkarzy), ale za mało stwarzali sobie sytuacji pod bramką Butta. A przecież mieli STRATĘ jednej bramki. Ale i tak wiele namieszali w tej edycji Champions League i chwała im za to. Na finał byli za słabi, ale liczyłem, że sprawią niespodziankę i w finale przegrają z Barceloną.

    No cóż... moi faworyci odpadli. W finałowym starciu chcę zobaczyć piękny spektakl. Jak moich faworytów wyrzucili, to nich chociaż udowodnią, że zasłużyli na zwycięstwo!

Komentarze

 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: