Po pierwszej kolejce grupowej - RPA 2010
dodano: Środa, 16 Czerwiec 2010 (18:38)
Moja krótka analiza pierwszych meczów grupowych na tym Mundialu:
GRUPA A:
RPA - Meksyk.
Dobry mecz, ale w ostatnich 20. minutach. Po tym meczu (i wieczornym) jeszcze trudniej wskazać faworyta do wyjścia z tej grupy.
Urugwaj - Francja.
Dużo walki i strzałów, a bramek nie było. Francuzi raczej nie osiągną wiele na tym turnieju, jeśli będą tak nieskuteczni...
GRUPA B:
Korea Płd - Grecja
Wydaje mi się, że Grecy nie podjęli walki. Obudzili się za późno. Azjaci konsekwentnie i ambitnie. I skutecznie.
Argentyna - Nigeria
Brakuje jak narazie skuteczności podopiecznym Maradony. Jeden gol na tyle sytuacji... to za mało. W tej grupie jeszcze będą emocje!
GRUPA C:
Anglia - USA
O Greenie nie wspomnę, bo wszyscy o tym wiemy. W tym spotkaniu wyszło na jaw to, że reprezentacja Anglii może i wyjdzie z grupy, ale czy będą w stanie pokonać silniejszych? Wprawdzie nadal uważam, że Amerykanie mogą być czarnym koniem, ale powinni się jeszcze trochę rozkręcić.
Algieria - Słowenia
Zawiodłem się na trzeciej drużynie Afryki. Właśnie po tym "sukcesie" myślałem, że będą w stanie ograć Słoweńców. Jak zwykle przegrali przez kartki, bo rywale nic specjalnego nie zagrali
GRUPA D:
Serbia - Ghana
Jedyna, jak dotąd drużyna z Afryki, na której się nie zawiodlem, ale było blisko. Ghańczycy byli w tym meczu lepsi, co widać było w końcowych minutach meczu.
Niemcy - Australia
Tutaj się przyznam, że na tych Mistrzostwach kibicuję też (poza Hiszpanią) ekipie z Antypodów. Rzadko mają okazję się pokazać przed tak wielką widownią no i chyba ich trema zżarła... W drugiej części kompletnie rozbici. Niemcy jak zwykle nie mają składu, a mogą wejść do czwórki. I nie symbolizują tego bramki przeciwko Australijczykom. Będzie zacięta walka o drugie miejsce...
GRUPA E:
Holandia - Dania
To jeden z niewielu spotkań na afrykańskim Mundialu, które potoczyło się zgodnie z planem, ale Duńczycy zasłużyli na honorowe trafienie.
Japonia - Kamerun
Kolejny raz okazuje się, że piłkarze z Kamerunu w klubie, a w reprezentacji to zupełnie inna działka. Ale wierzę, że zbiorą się i wyjdą z grupy, lecz to również będzie bardzo ciężkie zadanie. Emocji nie zabraknie!
GRUPA F:
Włochy - Paragwaj
Traktuję rezultat w tej samej kategorii, co porażka Kamerunu. Jednakże Squadrra Azzura to ekipa turniejowa, zatem jeszcze się rozkręcą... Paragwaj, jeśli tak będzie grać to może nawet wejdą do ćwierćfinału...
Nowa Zelandia - Słowacja
Dla Nowozelandczyków każdy punkt jest traktowany, jak (prowizoryczne) wyjście z grupy dla Polaków. Ten mecz to dowód, że ZAWSZE gra się do końca!
GRUPA G:
WKS - Portugalia
Obejrzałem z odtworzenia w... 40 minut. Nic się nie działo! Ale przynajmniej to jeszcze bardziej podkręca atmosferę w tej grupie. Grupie śmierci przypomnę.
Brazylia - Korea Płn
Cokolwiek by się w tym meczu nie wydarzyło, to boję się o Koreańczyków. Co ich "wspaniałemu przywódcy" się podobało, a co nie. Czy zostaną wysłani do obozu pracy za to, że strzelili gola najlepszej drużynie w rankingu FIFA?! To spotkanie pokazało, że Brazylijczyków też można ograć. Nie całkiem, jak czynili to Koreańczycy, ale może to być niezły plan.
GRUPA H:
Honduras - Chile
Nauczyciele w szkole zwolnili moją klasę do domu, abyśmy zobaczyli ten mecz. Wynik trafiłem idealnie, a kierowałem się tym, że Carlo Costly jest kontuzjowany. Mecz był fajny, ale może się okazać, że żadna z tych drużyn niestety pojedzie do domu po trzech meczach...
Hiszpania - Szwajcaria
Hmmm... Mój faworyt do tytułu... I co mam powiedzieć? Że też są do ogrania. Wydaje mi się, że zlekceważyli Szwajcarów, których postawa wyglądała częściowo podobnie do gry Korei Płn z Brazylią. Tyle że z innym skutkiem. Teraz mogę tylko powiedzieć: "Do boju, Espana!"
Mieliśmy niezły wstęp do emocji, jakie jeszcze przed nami. 48 meczów jeszcze i dopiero teraz zaczyna się na dobre rywalizacja. Może się okazać, że po drugim meczu któraś z drużyn będzie wiedziała, że jedzie do domu za kilka dni.
To co? Ruszamy! Na początek gospodarze i Urugwaj. Stawiam na RPA, ale minimalnie.
Komentarze