GP Kanady: Kolejnt dublet (McLarena) i dużo przygód podczas wyścigu : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

ks_jerry : Blog

 

  • GP Kanady: Kolejnt dublet (McLarena) i dużo przygód podczas wyścigu

    dodano: Środa, 16 Czerwiec 2010 (18:38)
    W 2007 roku Robert Kubica i my wszyscy przeżyliśmy tutaj dramat, kiedy Polak rozbił się na torze GIlles Villeneuve. Rok później wpadliśmy w euforię po jego zwycięstwie (tego samego dnia przegraliśmy z Niemcami na EURO 2008 więc było też i smutno). Rok temu wyścigu o Grand Prix Kanady nie było. Zadawałem sobie więc pytanie: "Jak bedzie teraz?"

    No i było średnio.

    Zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby postawić wszystko na jedną kartę w kwalifikacjach? Każdy kierowca zrobił przecież co najmniej 2 pit stopy.

    Robert awansował na początku o dwie pozycje, bo przed nim zderzyli się Liuzzi i Massa. Petrov także na pierwszym zakręcie wypadł z toru, bo miał kolizję z Pedro De La Rosą.

    Potem były zjazdy do alei serwisowych na zmianę opon, w wyniku czego liderem został... Sebastien Buemi. "Walcz, chłopie, nie daj się!" - wypowiedź Andrzeja Borowczyka. W ogóle podczas tego wyścigu mieliśmy na prowadzeniu: Hamiltona, Buemiego, Webbera, Alonso i chyba też Buttona, ale tylko przez moment. I tak wygrał ten pierwszy.

    Później Polak, kiedy już wszyscy przed nim zmienili ogumienie, znajdował się na 6. miejscu. Miałem powody do radości, bo tak jak w poprzednich wyścigach to on musiał ścigać Sutila i Rosberga, tak teraz byli oni za nim. Kierowca Force India raz nacisnął na Kubicę, ale nie udało mu się go wyprzedzić i tak już było do końca. Kierowca Mercedesa jeszcze później był przed naszym zawodnikiem, ale o tym później.

    Warto za ten wyścig pochwalić Fernando Alonso, który regularnie naciskał zawodników w czołówce, ale z "dzikim" stylem jazdy Hamiltona nie miał szans.
    Na 56. okrążeniu został jeszcze wyprzedzony przed drugiego (ale z numerem pierwszym) kierowcę McLarena i tak dojechał do mety, zaś Button chciał jeszcze zagrozić Hamiltonowi. Udało mu się do niego zbliżyć jedynie na 3 sekundy i dojechał drugi.

    W końcówce Kubica udowodnił, że lubi tor w Kanadzie. Zmienił opony na miękkie i 10. okrążeń przed metą tracił 10 sekund do Rosberga. Niby bardzo dużo, ale Polak odrabiał ok. sekundy na okrążeniu, ale na mecie zabrakło mu do Niemca 1.2 sekundy. Na pocieszenie mogę powiedzieć, że w Brazylii wyścig będzie trwał o okrążenie więcej :) Poza tym, osiągnął najszybszy czas jednego okrążenia - 1:16.972.

    To był bardzo pechowy wyścig dla Vitalia Petrova. na początku wypadł na skutek kolizji, potem miał dwie kary przejadzów przed aleję serwisową, a wyścig zakończył dwukrotnie zdublowany. Miejmy nadzieję, że w kolejnych wyścigach będzie lepiej.

    Jak narazie ten sezon śmiało można nazwać sezonem dubletów. Tylko GP Australii i GP Hiszpanii nie zakończyły się dubletem żadnego z zespołów.

    Teraz Walencja, trudny tor (uliczny), więc możemy wypatrywać szansy na dobre miejsce kierowcy z nr 11. To już 27 czerwca, tuż przed meczem 1/8 finału Mundialu :))

Komentarze

 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: