W tych Mistrzostwach nie ma kogoś takiego jak faworyt! : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

ks_jerry : Blog

 

  • W tych Mistrzostwach nie ma kogoś takiego jak faworyt!

    dodano: Sobota, 19 Czerwiec 2010 (19:15)
    A świadczą o tym wyniki "faworytów" grup. No, może poza Argentyną, choć ta miała problemy z Nigerią, ale nie tak duże, żeby przegrać. Poza tym w tej grupie liczę, że Nigeryjczycy wygrają ostatnie spotkanie z Koreą. Przy założeniu, że Albicelestes wygrają (najlepiej dwoma golami) z Grecją i podopieczni Larsa Lagerbacka pokonają (też najlepiej różnicą dwóch trafień) Koreańczyków, to wyjdą z grupy, czego im gorąco życzę. Sądząc po postawie w poprzednich starciach są w stanie to zrobić. Na pewno obejrzę ich mecz, bo liczę (choć w tym Mundialu to nic pewnego!), że podopieczni Diego Maradony pokonają Greków.

    Teraz Grupa A, w której ci, którzy moim zdaniem nie powinni wyjść z tej grupy, mają bardzo dużą szansę na awans. Gospodarze przegrali z zespołem lepszym na boisku, choć spotkanie było momentami bardzo nudne. Uważałem, że reprezentacji RPA bardziej pomogą ściany...
    kolei w drugim meczu tej grupy oglądaliśmy taką samą postawę piłkarzy Domenecha, jak w poprzedni piątek z Urugwajem. Stwarzali sobie dobre sytuacje podbramkowe, ale podobnie jak Real Madryt (przepraszam, nie mogłem sobie odmówić tego porównania), nie umieli ich wykorzystać. Meksykanie grali swoje, dając w ten sposób do zrozumienia trójkolorowym, że ich ekipa się po prostu sypie. Zobaczymy, jak Laurent Blanc przygotuje kadrę na Euro 2012. Chyba tylko to już w głowach Francuzów, bo aby awansować muszą wygrać bodaj trzema, czy czterama bramkami z gospodarzami i jeszcze liczyć, że Meksyk nie zremisuje z Urugwajem...
    Już podjąłem decyzję, że nie będę oglądał meczu Francuzów, bo zniechęciłem się do nich.

    W Grupie C mojemu "czarnemu koniowi" pan Koman Coulibaly (arbiter tego meczu) zabrał bardzo potrzebne trzy punkty. Tak, jak mówiłem, drużyna USA, jest ambitna, co było widać w drugiej połowie tego meczu. Wydaje mi się, że przespali pierwszą część i dzięki temu zremisowali ten mecz.
    A kto stawiał, że Anglia zostanie mistrzem Świata? Wystąp! Nie no nie będe taki, bo mój "faworyt" - Hiszpania, też się nie popisała, ale od początku turnieju nie stawiałem na reprezentację Anglii. Owszem, mieli wyjść z grupy, ale nic poza tym. I też się nieco zawiodłem, oglądając ich mecz z Algierią. Algierią taką samą, jak w meczu ze Słowenią.
    Nie wiadomo, kto z tej grupy wyjdzie. Co się stanie w ostatnich meczach? Nie wiem też, który mecz obejrzę... To naprawdę trudna decyzja...

    Kolejny "faworyt": Niemcy. Podczas meczu z Serbią mieli olbrzymiego pecha. Ileż można mieć taaaakich sytuacji i żadnej nie wykorzystać?! To było jakieś fatum nad bramką Vladimira Stojkovicia. To tyle o tym meczu, bo wszyscy wiemy co zaszło i co może zajść.
    Teraz o mojej ulubionej ekipie - Australii. Widzieliście, jacy oni zdolni? W dziesiątkę radzili sobie z Ghaną, która pokonała Serbię, która z kolei pokonała Niemców! Nie, nie sugerujcie się tym, bo nie wiadomo, kto tu wyjdzie. Ale gdyby nie ta ręka Kewella, to "Kangury" wygrałyby ten mecz. I tak musieliby wygrać z Serbami w ostatnim spotkaniu, ale byliby bardziej podbudowani. Ich gra po wejściu Joshua Kennedy'ego wyglądała, jak postawa w wielu meczach Barcelony. Chodzi mi o szukanie górnymi piłkami najbardziej wysuniętego zawodnika w ataku. Jeszcze słowo o wicemistrzach Afryki. Zamiast pójść za ciosem po strzelonej bramce, to oni... oddali pole gry. Dzięki temu rywale poczuli się pewniej i... niestety nie wygrali. Ale nadal będę kibicował poza Hiszpanią (do boju!) właśnie podopiecznym Pima Verbeeka i rzecz jasna ich mecz obejrzę.

    O ocenę gry wszystkich faworytów pokuszę się po całej drugiej rundzie, ale już widać, że to będzie bardzo ciekawy i emocjonujący Mundial

Komentarze

 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: