Rozpaczam po Nigerii i Australii... : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

ks_jerry : Blog

 

  • Rozpaczam po Nigerii i Australii...

    dodano: Czwartek, 24 Czerwiec 2010 (15:13)
    Ale zacznijmy chronologicznie. We wtorkowe popołudnie oglądałem mecz najlepszych drużyn w grupie A - Meksyku i Urugwaju. Walczyli, nie umawiali się. Choć padła tylko jedna bramka (Luisa Suareza - piękne dośrodkowanie i główka), to i tak kibice się nie nudzili i nie musieli przełączać z nudów na drugi mecz.
    Tam i tak, żeby awansować jeden z tych zespołów potrzebował zwycięstwa trzy, czy czterobramkowego... Z potyczki gospodarzy i wicemistrzów świata widziałem tylko skrót i mogę tylko powiedzieć, że padł sprawiedliwy rezultat. Gospodarzom za postawę w tym i pierwszym meczu należało się zwycięstwo. Francuzom należała się porażka, ale tylko za te pozaboiskowe kłótnie. Na boisku na przestrzeni trzech spotkań wypadli nieźle, ale byli nieskuteczni pomimo wielu okazji podbramkowych. Nie wpadłem na to wcześniej, ale jest prawda w tym, że zostali ukarani za okoliczności awansu! Tyle, że ta ekipa się tak posypała, że mam wątpliwości, co do ich postawy w EURO 2012, o ile się zakwalifikują...

    Dlaczego szkoda mi Nigerii? Bo to ambitny zespół, a mniej im już brakować nie mogło!!! Dostali nauczkę, że aby wywalczyć korzystny wynik trzeba wykorzystywać WIĘCEJ okazji, a zwłaszcza STUPROCENTOWYCH! Koreańczycy, co prawda zabiegali ich i byli powstrzymywani poprzez faule podopiecznych Larsa Lagerbacka. W ten sposób, po dwóch rzutach wolnych, raz po dośrodkowaniu i raz bezpośrednio, Azjaci zdołali pokonać Eneyamę. Ale mecz był jednym z ciekawczych na Mundialu, bo działo się dużo, a ja nie mogłem usiedzieć na miejscu.
    Drugiego spotkania nie widzialem w ogóle, bo w myśl zasady, że "Ameryka Płd nie zawodzi" byłem przekonany, że Albicelestes wygrają i wyjdą z pierwszego miejsca.

    Reprezentacja Anglii odkupiła winy za mecz z Algierią i w końcu zaczęli coś grać. Mieli bardzo dużo szczęścia w końcówce drugiej połowy i to też dało im ten upragniony awans. W zabawie w typowanie bez wiary w wyspiarzy postawiłem na remis i byłem bardzo blisko. Obawiam się, że w 1/8 z Niemcami dostaną lanie... Nawet po tym średnim, ale zywcięzkim spotkaniu ze Słowenią.
    A mojego "czarnego konia" to chyba nie chcieli w fazie pucharowej! Amerykanie zasłużenie wygrali grupę, ale powinni być co najmniej dwa punkty i dwa gole więcej z przodu. Niecierpliwie czekam na mecz z Ghaną, bo tu ekipa USA pokaże na co ich stać. To porównywalny rywal. Ciekawe, jaka będzie oglądalność...
    Postawa Algierii w tych mistrzostwach pozostawia wiele do rzeczenia. Spójrzmy na to wprost: TRZECIA DRUŻYNA AFRYKI NIE STRZELIŁA GOLA NA TURNIEJU NA AFRYKAŃSKIEJ ZIEMI! Przypuszczałem, że nie wyjdą, ale mogliby pokazać więcej.

    Żegnajcie Kangury! W końcu pokazali na co ich stać (w drugiej połowie)! Grają twardo, dobrze rozbijają defensywę przeciwnika i zdobywają bramki. Moje serce przeszło niezłą próbę podczas środowego wieczoru. Po pierwszej połowie przestałem wierzyć, choć po cichu czekałem na gola dla Ghany. W drugich połowach po golu Ozila już praktycznie bez jakiejkolwiek nadziei. Gdy do bramki strzeżonej przez Vladimira Stojkovicia trafili Brett Holman i Tim Cahill w niedługim odstępie czasu, wiara zaczęła powracać. Ale w 84. minucie nadzieje rozwiał mi Nikola Pantelić, który rozegrał niezłe spotkanie. Z tego co widziałem potem, Ghańczycy mogli pomóc Australijczykom poprzez choćby wyrównanie rezultatu w swoim meczu. Niestety, do awansu piłkarze z Antypodów potrzebowali czterobramkowego zwycięstwa przy wygranej Niemców. Wszystko przez pierwszy mecz właśnie przeciwko piłkarzom Joachima Lowa.

    Patrząc na pary 1/8 finału większe szanse na wejście do ćwierćfinału mają Argentyna i Urugwaj, ale patrząc na to, co dzieje się na XIX Mistrzostwach Świata w piłce nożnej, wszystko może się zdarzyć...

Komentarze

 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: