ks_jerry : Blog
-
Archiwum wpisów
- Sierpień 2012
- WGP: Kopromitacji nie ma, ale do najlepszych brakuje...
- WGP: Jest dobrze, ale może być lepiej!
- Nasi w pucharach: Zanim się pojawili - zniknęli...
- o GP Węgier krótko: Szkoda!
- GP Niemiec: No wiecie co, ustawiać wyścig w moje urodziny...
- Lipiec 2012
- "Moje" podsumowanie Mundialu 2010
- El. LM i LE: Momentami oczy bolały!
- GP Wlk. Brytanii: Renault zawiodło pierwszy raz
- LŚ: Raz pięknie, drugi raz skutecznie
- HA HA HA! ESPANA CAMPEON!
- Hiszpnia mistrzem? Już tylko jeden krok!
- LŚ: Kuba jak zwykle, a nasi?
- To jak w końcu z tą Ameryką Południową?
- Czerwiec 2012
- "Na stojaka" też można wygrywać!
- Sędziowie "nie widzą" nie tylko w Polsce...
- LŚ: Na Argentynę wystarczyło, ale...
- GP Europy: Robert znowu utknął, tym razem za Barrichello...
- "Moja" statystyka fazy grupowej
- Żegnamy też Italię, "Słoni" i Helwetów
- Rozpaczam po Nigerii i Australii...
- Nie zawodzi tylko Ameryka Południowa!
- W tych Mistrzostwach nie ma kogoś takiego jak faworyt!
- GP Kanady: Kolejnt dublet (McLarena) i dużo przygód podczas wyścigu
- Po pierwszej kolejce grupowej - RPA 2010
- LŚ: 5 punktów z San Juan
- Mundial 2010 czas zacząć!
- To będzie prawdziwy weekend kibica!
- LŚ: Po prostu nazwijmy to falstartem...
- GP Turcji: Co za wyścig! Porażka Red Bulla
- Maj 2012
- O wszystkim po trochu...
- GP Hiszpanii: Wiele się nie działo...
- Finał Ligi Europa - moja analiza
- Final Four: Miało być wspaniale, a było dobrze...
- KSW: Ledwo zipał ale wygrał. Brawo Pudzian!
- Kwiecień 2012
- LM: Smutne pożegnanie Lyonu
- Inter ledwo, ale wypchnął Barcelone z Ligi Mistrzów!
- LM: Moi faworyci przegrali!
- GP Chin: Mamy kolejny dublet, Safety Car zabrał podium Kubicy!
- Final Four Ligi Mistrzów przełożone
- LE: Honoru angielskiej piłki bronią... Fulham i Liverpool
- W Piłkarskiej Lidze Mistrzów pozostała najlepsza czwórka!
- GP Malezji: Red Bull w końcu udowonił klasę a Kubica znów pięknie wystartował
- Próbuję komentować: Arsenal - Barcelona
- GP: Australii: Genialny start Roberta i nerwy do końca wyścigu
- Marzec 2012
- 1/8 finału UEFA Champions League (cz. 2)
- 1/8 finału UEFA Champions League (cz. 1)
- GP Bahrajnu: Dublet Ferrari, Kubica miał pecha
- Po 1/16 finału Ligi Europa
- IO Vancouver 2010: Moje odczucia
- Koniec semestru = dużo pracy
- Styczeń 2012
- Trener na treningu i trener na meczu...
- EURO 2010: Orły Wenty w drugiej fazie
- Wyłoniono 10 najlepszych sportowców Polski 2009 roku
- Grudzień 2012
- Losowanie 1/16 finału Ligi Europa UEFA
- Losowanie 1/8 finału Ligi Mistrzów UEFA
- Liga Mistrzów: Skra "do zera" z Roselare
- MMA: Pudzian "zniszczył" Najmana
- Pierwszy wpis...
-
LŚ: Raz pięknie, drugi raz skutecznie
Pierwszy mecz z Niemcami w Katowicach był pięknym spektaklem dla neutralnych kibiców, a my, Polacy przeżyliśmy szok. I to nie jeden raz. Najgorsze było to, że u nas wszystko było jak trzeba, to Niemcy bronili i wyprowadzali kontry
Z kolei mecz piątkowy był... jednostronny. Sami jesteśmy sobie winni, że nie było 3:0. Rywale wprawdzie "oddali nam" to w drugim secie, ale poza tymi końcówkami, to nic nie pokazali. Wypalili się po czwartkowym wieczorze.
Jak pisałem, wszystko pracowało w miarę dobrze w obu meczach, tyle, że w pierwszym spotkaniu popełniliśmy więcej błędów seriami i przeciwnik wydawał się być mocniejszy. Jednak wyciągnęliśmy wnioski po porażce i konsekwentnie zatrzymywaliśmy skrzydła, bardzo groźne skrzydła.
Po niemieckiej stronie siatki, zwrócili moją uwagę Steuerwald i Grozer. Razem wygrali ze trzy sety tego weekendu dla podopiecznych Raula Lozano.
Z kolei w polskim zespole, przypomniał o sobie Mariusz Wlazły, Bartek Kurek też nieźle wystapił, a Michał Ruciak, jak zwykle nie zawiódł. To prawda, że Polska reprezentacja jest silna, ale znów niestety rozgrywki Ligi Światowej nie zostały potraktowane poważnie. Może warto choć raz w historii wygrać te rozgrywki, albo chociaż stanąć na podium i niekoniecznie wygrać, ale być w czołówce MŚ czy ME? Chociażby dla polskich kibiców, którzy tylko podczas tych rozgrywek mają okazję oglądać silną Polską drużynę. Przecież, gdyby nie Liga Światowa, to fani oglądaliby zaledwie kilka meczów w pieknych polskich halach, przy okazji eliminacji do czegoś, albo memoriału Wagnera.
Wszystko zostanie im zapomnione, jeśli będą w czwórce włoskiego Mundialu. Trzymam zatem kciuki.

Komentarze