o GP Węgier krótko: Szkoda! : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

ks_jerry : Blog

 

  • o GP Węgier krótko: Szkoda!

    dodano: Poniedziałek, 09 Sierpień 2010 (22:53)
    Na Węgrzech Robert Kubica też nie prezentował się najlepiej. Tego weekendu naprawdę szkoda, bo to jeden z niewielu torów, na których Polak mógł odegrać bardziej znaczącą rolę niż na takim Silverstone albo Hockenheim.
    Już niezbyt dobrze wyglądały sobotnie kwalifikacje. Nasz kierowca osiągał czasy na 6-8 miejsca. To już dawało do myślenia. Liczyłem, że jednak nas zaskoczy. Właśnie w Q3. No i... zaskoczył, był za Petrovem...
    Po starcie (znowu), Vettel zaczął się szybko oddalać od reszty. Ponad sekunda na okrążeniu... Pomyślałem, że to już koniec tak naprawdę, że Niemiec wygra z gigantyczną przewagą i walka będzie tylko o dalsze lokaty. Gdy pojawił się Safety Car (do teraz nie wiem czemu), niemal wszyscy zjechali na zmianę opon. Zrobiło to na mnie wrażenie. Miałem przeczucie, że za chwilę się coś stanie... Stało się. Rosberg zgubił koło, a potem, to już wiemy wszyscy. Nie rozumiem tylko tej kary. Dlaczego trzeba karać kierowcę za takie przewinienie? To lizakowy zawinił! A kara stop & go jest jedną z najgorszych, bo traci się przez to 30 sekund. I po co było dobijać i tak już wkurzonego Kubicę?
    Trudno mi też wytłumaczyć zachowanie Sebastiana Vettela. Nie widział? Zapomniał? Zgubił samochód bezpieczeństwa? Do tego weekendu spodziewałem się, że największe szanse na tytuł ma właśnie on, ale zdaje mi się, że jeszcze za dużo banalnych błędów popełnia, więc teraz sądzę, że jego partner z zespołu będzie Mistrzem Świata. Jeździ bardzo dobrze i ma do dyspozycji najlepsze auto w stawce. Musi tylko tak trzymać do końca sezonu i może być spokojny o końcowy sukces.
    W ogóle te zawody dziwnie się skończyły. Brawo dla Petrova, który bardzo poważnie potraktował to Grand Prix i był piąty. I nie zdublowali go! Dzielnie bronił się przed Hulkenbergiem. Jego przyszłość w tym teamie jest coraz bardziej jaśniejsza! A za nimi? De La Rosa, Button, Kobayashi i (cudem) Barrichello. Z drugiej strony patrząc, to kto miał zdobyć punkty, jak nie oni? Outsiderzy? Znów McLareny słabo. Tym razem oszczędna jazda Buttona się nie sprawdzała. Tytuł im się wymyka...
    Szkoda mi też polskich kibiców, którzy oprócz Hiszpańskiego i Niemieckiego GP właśnie na Hungaroring przyjeżdżają bardzo tłumnie. Może trzeba teraz przeboleć, aby za rok było pięknie? Życzyłbym tego i sobie i kibicom i Robertowi.
    Na Belgię będzie już w R30 kanał F i może w końcu uda się dogonić tych z przodu. Jestem dobrej myśli, bo tor w Spa jest długi, jest na nim wszystko, a ustawienie bolidu to olbrzymi kompromis. Nie mogę się już doczekać! A może jednak nie, bo to koniec wakacji będzie...

Komentarze

 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: