Nasi w pucharach: Zanim się pojawili - zniknęli...
dodano: Środa, 11 Sierpień 2010 (23:15)
Smutna prawda. Aby pokazać się w Europie trzeba wejść co najmniej do grupy w Lidze Europy. Tak może, podobnie jak przed rokiem, tylko Lech...
Poznaniakom w dwumeczu ze Spartą zabrakło skuteczności. 4 gole w 11 meczach (bez meczu z Widzewem) to katastrofa! Gdzie ten porywający Kolejorz - mistrz Polski. Brak Lewandowskiego? I co? A reszta? Jak to możliwe, że przez 2 miesiące wszyscy nagle zgubili formę?
Sparta zdecydowanie była do ogrania, zwłaszacza w pierwszym meczu. A w futbolu, jak wiadomo niewykorzystane sytuacje się mszczą...
Mam jednak dwie uwagi.
Po pierwsze: do arbitra meczu na Letnej, pana Paolo Tagliavento. Otóż Bony Wilfried - napastnik Prażan powinien dostać drugą żółtą kartkę ze trzy razy w drugiej połowie. Rzucał się, brutalnie faulował i myślał, że mu wszystko wolno. Zawodnik zupełnie nie przypominający piłkarzy z WKS.
Po drugie: do trenera Zielińskiego. Drugi napastnik (Joel Tshibamba) pojawił się na boisku w rewanżu o 53 minuty za późno. Jak Lech miał strzelać gole jednym napastnikiem? Tym bardziej, że potrzebował dwóch trafień do awansu?! Pomijam też to, że Kongijczyk powinien też wcześniej zostać wprowadzony za Krivca w pierwszym meczu, a nie za Wichniarka.
Muszę szczerze przyznać, że się zawiodłem na Lechu. Przez ostatnie lata był najefektowniej grającą drużyną, która miała ciągle pecha i nie zostawała Mistrzem Polski. A teraz, gdy to osiągnęli - zgasli! W części zrekompensują nam swoje występy, jeśli pokonają Dnipro w 4. rundzie kwalifikacji LE. Nieważne jak, ale aby uciec od kompletnej kompromitacji, o której za moment napiszę...
Zastanawiam się, kto wypadł gorzej - Wisła czy Ruch? Chyba jednak Biała Gwiazda.
Jak można z trzecią ekipą Azerbejdżanu tracić trzy gole w 7 minut?! Dlaczego mając zdecydowane posiadanie piłki (jak w pierwszym kwadransie drugiej połowy na suchych stawach) nie można stworzyć dobrej sytuacji podbramkowej? Wiślacy grali zupełnie bez pomysłu. Jakby liczyli, że Karabach to takie drugie Szawle. I co?
Rewelacyjny (jak na polskie warunki) lewy pomocnik Piotr Brożek wyraźnie pokazuje, że nie dla niego jest lewa obrona! Maciej Żurawski jako napastnik się nie sprawdził, ale jako asystent, całkiem całkiem. Może pora pomyśleć nad miejscem w pomocy?
A widzieliście jakie proste środki zagrali Azerowie w rewanżu? Pierwszy gol po dośrodkowaniu z lewej, a drugi po dośrodkowaniu z prawej strony. To takie trudne? Trzecia bramka to już coś bardziej zaawansowanego. Dobre podanie było. Ale i tak nie zapamiętałem kto do kogo podał bo i tak pewnie odpadną w kolejnej rundzie.
Podczas pierwszego meczu mogłem jeszcze przełączyć na Jagiellonię a tutaj... nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać...
Ruch i tak wielkich szans na wygranie dwumeczu z Austrią nie miał. Więc dlatego moim zdaniem Wisła bardziej się skompromitowała. Co nie znaczy, że powinni w takim stylu odpadać. Przy odrobinie większej determinacji udałoby się choćby ZREMISOWAĆ pierwsze spotkanie. Wówczas moglibyśmy się przynajmniej spodziewać, że piłkarze z Chorzowa nie jadą do Wiednia na wycieczkę...
Akurat podczas rewanżu byłem na wakacjach, bez internetu, więc nie widziałem spotkania, ale po tak szybkich czerwonych kartkach już było wiadomo, że Niebiescy liczyli już tylko czas do końca spotkania. Jak się dowiedziałem, Polsat specjalnie nie chciał pokazywać rewanżu, bo "i tak Ruch ma niewielkie szanse na awans". OK, ten mecz rozumiem, ale Jagiellonię - absolutnie nie!
Jaga wypadła najlepiej z polskich drużyn, tylko najwyraźniej los, sędziowie albo UEFA nie chcą nas w europejskich pucharach. Obejrzałem oczywiście tylko skrót rewanżu, bo Polsat nie dogadał się ws. transmisji. Pewnie się cieszą, że Białostoczanie odpadli, bo byłoby jeszcze więcej skarg na nich.
Ale co do samego dwumeczu - pierwsze 7 minut rywalizacji to po prostu falstart zdobywcy Pucharu Polski. W dalszej częsci meczu przy ul. Słonecznej widać było, że Jaga bardzo chciała, szkoda, że Frankowi, czy Grosikowi troszkę zabrakło skuteczności. Z tego co widziałem w internecie, było to naprawde ciekawe spotkanie! Obie drużyny stwarzały groźne sytuacje i szkoda, że pan sędzia zabrał szansę na dogrywkę, bo Jaga wyglądała najlepiej z polskich drużyn!
Trudno powiedzieć, jak Lech zagra z Dnipro. Jak pisałem nieważne jak, ważne aby być w tej fazie grupowej! Bo żaden polski klub w historii JESZCZE NIE GRAŁ W FAZIE GRUPOWEJ LIGI EUROPY. M
Mam nadzieję, mimo wszystko że mecze będzie można obejrzeć w Polsacie
Komentarze