WGP: Jest dobrze, ale może być lepiej!
dodano: Piątek, 13 Sierpień 2010 (13:18)
Akurat z trójmiasta wyjeżdżałem, a tu pojawiły się siatkarki. Szkoda. Ale ja lepiej zajmę się analizą.
W piątek z Niemkami było dobrze. Przyjęcie w naszym zespole na wysokim poziomie, aż czasem za wysokim, ale nie zemściło się to na nas. To był dzień Ani Barańskiej (a już niedługo (na koszulce) Werblińskiej). Znakomicie serwowała, na lewym skrzydle kończyła prawie wszystko, tylko nieco zgasła w czwartym secie. Pod koniec nie wychodziło jej zbyt wiele, ale i tak gdyby nie ona, to mogłoby takiego wyniku nie być. Kasia Skowrońska na prawym skrzydle też bardzo dobrze, ale nieco gorzej od "Baranka", a sama potem powiedziała, że turniej w Gdyni "zagrała może na 40 procent". Bardzo dobrze, czekamy na 70-80%.
W sobotę nie przyglądałem się specjalnie spotkaniu, bo śledziłem, jak w tym czasie, kilka kilometrów ode mnie radzili sobie piłkarze Widzewa i Lecha. Ale jak przeskakiwałem na Polsat, to ciągle punkty zdobywane środkiem. Widocznie mecz z Tajkami na siatce nie był trudny. I tak wynik mówi sam za siebie. 3:0, dziękujemy, do widzenia. Szykujmy się na Amerykanki.
Z kolei niedzielną bohaterką można określić nie tylko MVP meczu - Katarzynę Skorupę, ale także przedstawicielkę Organiki Budowlanych Łódź - Karolinę Kosek. Naprawdę, rzadko kiedy się myliła, poprawnie zagrała w obronie, kilka punktów zagrywką zdobyła... Jeśli takie mamy rezerwy w reprezentacji, to mamy prawo się cieszyć! Oczywiście nie życzę jej żeby grzała ławę, ale ktoś z trójki Skowrońska, Barańska, Kosek na rezerwie musi się znaleźć. Martwić mogło w tym meczu zdobywanie punktów seriami i co za tym idzie przestoje! Liczę, że uda się wyeliminować je, bo w kluczowych momentach takie rzeczy nie mają prawa mieć miejsca. Całe szczęście, że serie miały miejsca zarówno u nas, jak i w ekipie USA. Jak pamiętamy, dzięki temu wygraliśmy przecież drugą partię...
Mamy też bardzo dobrze prezentujące się trzy środkowe. Zarówno w towarzyskich meczach z Rosją, jak i na turnieju w Gdyni. Trener Matlak ma problem bogactwa... To dobrze, bo jeśli mamy coś osiągnąć na Mundialu w Japonii, to musimy mieć całą czternastkę w wyśmienitej formie.
Największa zagadka, to kto na libero lepiej. Póki co Paulina Maj, ale tylko dlatego, że Mariola Zenik poprosiła trenera, aby nie wystawiał jej w pierwszym składzie, bo sama stwierdziła, że jeszcze nie jest w najwyższej dyspozycji. Ja wierzę, że dojdzie do formy i będziemy mieć jeszcze jedną piękną rywalizację - na tej właśnie pozycji.
Krótko mówiąc: Jest nieźle, ale może być lepiej. Przyznała to też Kasia Skowrońska-Dolata. Z niecierpliwością czekam na mecz z Japonkami. One nam pokażą, gdzie jesteśmy.
Tak, wiem, jak zwykle się spóźniłem z pisaniem... Nadrabiam zaległości chronologicznie, ale teraz już, kiedy mam stały dostęp do internetu, będę na bieżąco. Przynajmniej do rozpoczęcia roku szkolnego :)
Komentarze