LA GALAXY 1 - 2 FC BARCELONA : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

Matuke : Blog

 

  • LA GALAXY 1 - 2 FC BARCELONA

    dodano: Niedziela, 02 Sierpień 2009 (21:47)
    Dziś (w sobotę) o godzinie piątej rano czasu polskiego Los Angeles Galaxy podejmowało na Rose Bowl FC Barcelonę. Duma Katalonii po dobrym meczu pokonała rywali 2-1. Pierwszą bramkę dla Barcy strzelił już w 11 minucie Pedro. W doliczonym czasie gry z rzuty wolnego ładnie przymierzył Beckham i wyrównał stan gry na 1-1. Ostatnia bramka wpadła w 67 minucie. Bramkę po asyście Busquetsa zdobył zawodnik Barcy Atletic Jeffren.

    Mecz w Los Angeles rozpoczął się minutą ciszy. Przypomnę, że w piątek zmarł legendarny piłkarz i trener Barcelony. Przez ten gest piłkarze pokazali, ze pamiętają o nim i oddali mu hołd.

    Mecz dobrze się zaczął dla gości. Do pierwszej bramki już mogło dojść już w drugiej minucie spotkania, kiedy to po błędzie obrony piłkę przejął Messi, lecz jego strzał został zablokowany. Zawodnicy Barcy nie poddawali się i atakowali dalej, co zaowocowało w 11 minucie. Pedro w polu karnym przeszedł jednego z graczy LA, po czym uderzył, jego strzał wybronił Sounders, dobitka Leo Messiego, lecz trafia w obronę gospodarzy, ale do trzech razy sztuka jak to się mawia. Ponownie Pedro już z najbliższej odległości strzela bramkę i daje prowadzenie Dumie Katalonii na 1-0.

    Barcelona się nie poddawała i dalej atakowała, jedna bramka nie wystarczyła. W 18 minucie meczu prostopadłą piłkę w polu karnym przyjmuje Keita. Po przyjęciu znalazł się w polu karnym sam na sam z obrońca. Jednak niestety trafił w niego i piłka skierowała się na korner.

    Zawodnicy Galaxy wreszcie przebudzili się. Piłka wrzucona z rzutu rożnego przez Beckhama nic nie przynosi. Piłka z powrotem trafia do popularnego Beksa, ten idealnie centruje, piłka spada na głowę De la Garza, a ten nie potrafi skierować pili do siatki z lini pola bramkowego. To była zdecydowanie najlepsza sytuacja w tej połowie dla zawodników z USA.

    Zaledwie kilka sekund po tej akcji, po wybiciu bramkarza, w jednym ze starć z Kirovskiego ucierpiał Yaya Toure. Zawodnik LA zrobił na Yaya "stołek", po którym Toure zwijał się z bólu, lekarze jednak szybko dotarli na miejsce i było już lepiej, zawodnik o własnych silach z grymasem bólu na twarzy opuścił boisko. Jednak na nasze szczęście nic mu się nie stało i mógł dalej kontynuować spotkanie.

    37 minuta gry to koljna bardzo dobra sytuacja na podwyższenie wyniku. Podcięta przez Messiego piłka ląduje na klatce piersiowej Bojana, który z asystą dwóch zawodników zdołał oddać celny strzał na bramkę, który nawet minął bramkarza! Jednak dobrze ustawieni obrońcy nie mieli problemu z wybiciem futbolówki z lini bramkowej. Gracze Dumy Katalonii poszli za ciosem, lecz strzał zza pola karnego pewnie wyłapuje Saunders.

    Kolejna sytuacja to przechwyt Toure, który natychmiast podał do Messiego. Argentyńczyk popisał się ładnym strzałem zza obręczy pola karnego, lecz golkiper gospodarzy wyciągną się niczym struna i odbił piłkę.

    Jeszcze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy meczu faul na zawodniku Galaxy. Toure protestował, ale niepotrzebnie, ujrzał tylko żółty kartonik. A jeśli rzut wolny to oczywiście do niego podchodzi nie kto inny jak sam David Beckham. Jak się okazało nie zapomniał jak się wykonuje rzuty wolne. ładnym strzałem nad murem pokonał Pinto, który był bez szans. Piłka trafia do siatki tuz nad okienkiem bramki.
    Wiec pi pierwszych trzech kwadransach gry było 1-1. Wynik ten nie odzwierciedlał tego co działo się na boisku. Całą połowę dominowali gracze Azulgrany.

    Po zmianie stron duże roszady w składzie Barcy, weszli między innymi Gudjohnsen, Henry, Puyol,Valdes czy Xavi.

    Już 12 minut po zmianie stron sytuacje z wolnego miał Xavi, lecz piłka po jego strzale przeleciała tuz nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Sounders'a.

    W 67 minucie kolejna fantastyczna akcja i jest wreszcie gol dla Barcelony. Prostopadła piłka Busquetsa trafia do Jeffrena, ten pokonuje bramkarza i umieszcza futbolówkę w siatce. Tym samym ustalając wynik meczu na 2-1. Jak się okazało była to już ostatnia bramka na Rose Bowl.

    Jeszcze w 73 minucie dogodna sytuacja na zdobycie bramki. Thierry Henry przyjął piłkę przy lini bocznej boiska i powędrował z nią na pole karne po czym wyłożył piłkę jak na tacy Jeffren'owi, ten jednak z asysta dwóch obrońców na plecach nie oddał czystego strzału i piłka przeleciała obok słupka.

    Mecz był ciekawy, przeważała oczywiście Duma Katalonii, ale tego mogliśmy się spodziewać. Piłkarze Galaxy tez mieli swoje sytuacje na zdobycie bramki. Tak się jednak nie stało i zasłużone zwycięstwo FC Barcelony.

    Szkoleniowiec Barcy dał okazję do debiutu Maxwell'owi. Brazylijczyk grał dobrze i może być zadowolony z swojego pierwszego występu w barwach nowego klubu.

    Skład Barcy na 1. połowę: Pinto - Alves, Marquez (30' Henrique), Muniesa, Maxwell, Toure, Keita, Dos Santos, Messi, Bojan, Pedro.

    Skład Barcy na 2. połowę: Valdes - Fontas, Puyol, Henrique (60' Pique), Abidal, Sanchez, Busquets, Xavi, Jeffren, Henry, Gudjohnsen.

    Skład Galaxy: Saunders, De la Garza, Sanneh, Gonzalez, Dunivant (84' Griffin), Donovan, Beckham (88' Magee), Miglioranzi (66' Kovalenko), Lewis (77' Jordan), Birchall (46' Gordon, 88' Patterson), Kirovski (46' Klein).

    WIĘCEJ INFORMACJI I KOLEJNE MECZE BARCELONY NA ŻYWO NA www.wszystkoofcb.com.pl
    pozdrawiam i zapraszam

Komentarze

Jaki spam. Napisałem to raz i to jest moja własną praca. A mała reklama nikomu nie zaszkodzi:)
Matuke @ Niedziela, 02 Sierpień 2009 (23:50)
matuke nie spamuj!
ndm @ Niedziela, 02 Sierpień 2009 (22:53)
 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: