Liga letnia
dodano: Poniedziałek, 03 Sierpień 2009 (20:58)
Nasza Ekstraklasa piłkarska powinna nosić nazwę Liga letnia. Niestety nie z powodu panujących obecnie w Polsce upałów. Po prostu emocje w niej letnie, niczym w lidze letniej NBA. Stawka też podobna.
Gdy za Oceanem gwiazdy odpoczywają po trudach sezonu do boju ruszają test-koszykarze, którzy muszą pokazać, że coś tam potrafią, by załapać się do prawdziwej rywalizacji o najcenniejsze trofea. Dokładnie tak samo jest z naszą piłką. Gdy najlepsze ligi jeszcze są na wakacjach, nasi test-piłkarze ostro ruszają do boju w kwalifikacjach do eliminacji europejskich pucharów, a potem rozpoczynają ligową młóckę.
Niestety naszych test-piłkarzy nikt w Europie nie chce. W wysoką jakość futbolisty znad Wisły nikt nie chce uwierzyć. Zwłaszcza, gdy ten nie daje rady w konfrontacji z test-piłkarzami z Estonii. Wisła to dla kibiców koszmar tego lata. Liga Mistrzów miała być na wyciągnięcie ręki, bliska jak nigdy, a wyszło... jak zawsze. To już lepiej było jak krakowianie rywalizowali z Realem czy Barceloną. Rezultat był znany ale przynajmniej pod Wawel przyjechały gwiazdy.
A tak została nam Liga letnia i czym się ma teraz kibic emocjonować? Rywalizacją o mistrzostwo Polski? No bez żartów. Zespół test-piłkarzy wygra ligę i co? Emocje w pucharach skończą się znowu w lipcu lub sierpniu?
Komentarze