Świeniewicz płakała, mnie zamurowało : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

Tomasz Porębski : Blog

 

  • Świeniewicz płakała, mnie zamurowało

    dodano: Czwartek, 06 Sierpień 2009 (00:22)
    Zawsze twierdziłem, że jestem odporny na emocje, że potrafię wysłuchać nawet najsmutniejszych historii z kamienną twarzą. Tym razem też tak było - łezka z oka nie poleciała, włosów z głowy również nie rwałem, ale... Ale właśnie - człowiekowi zrobiło się tak po prostu, tak po ludzku smutno.

    Świeniewicz z racji pełnienia funkcji kapitana na konferencji prasowej po meczu z Japonią zjawić się musiała. Musiała powiedzieć też parę słów o spotkaniu, co uczyniła bez mrugnięcia okiem.

    Zgromadzonych dziennikarzy zastanowiło jednak, że Świeniewicz została do końca konferencji. Nie skorzystała z możliwości opuszczenia sali po zakończeniu części z kapitanami, tak jak robiła to dzień i dwa dni wcześniej.

    Jerzy Matlak mecz podsumował w dwóch zdaniach. To też zdziwiło, bo polski selekcjoner gadać lubi. Ale on decyzję Doroty już znał, wiedział, że zaraz zawodniczka ogłosi to publicznie. Teraz nie dziwią więc jego słowa: "i na tym krótkim komentarzu poprzestanę, bo są ważniejsze sprawy...".

    Świeniewicz nie wytrzymała presji internautów. Nie powiedziała tego wprost, ale słysząc o "brutalności ludzi pozostających anonimowymi" nietrudno było się tego domyślić. Świeniewicz płakała i mówiła, mówiła i płakała. Całość jest zresztą do wysłuchania w podcastach toksportu. To naprawdę wstrząsający materiał dźwiękowy.

    Jako jeden z nielicznych miałem szansę patrzeć w tym momencie na Dorotę i słuchać jej słów. Czytała z kartki, łzy co chwilę spływały jej z oczu tak mocno, że chusteczki niewiele pomagaly. I teraz, po kilku dniach, już na spokojnie mogę powiedzieć - ten obrazek każdego chwyciłby za serce. I uwierzcie - nie macie mi czego zazdrościć.

    Gdyby nie obowiązki dziennikarskie i świadomość, że nagrany materiał trzeba jak najszybciej wysłać do redakcji, agencji i radia, pewnie stałbym dalej w sali jak zamurowany. I abstrahując od tego, czy rozumiem decyzję Świeniewicz, czy ją popieram, jedno wiem na pewno - przykro patrzy się na zasłużonego sportowca, który w taki sposób kończy reprezentacyjną karierę.

    Nigdy więcej czegoś podobnego.

Komentarze

no właśnie zrobiła szopkę...ktoś jej powinien powiedzieć,że siatkówka to nie cały swiat...mnie wprowadziła w zażenowanie...nie grała dobrze , i koniec ..buzka -kwiatek i wszyscy będą Ją szanować..a nie takie chece urządzać...
slon61 @ Czwartek, 06 Sierpień 2009 (08:25)
Racja, należy dowartościować Dorotę, na to zasluzyła przez te wszystkie lata
Jolka @ Czwartek, 06 Sierpień 2009 (07:39)
 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: