Kolejna wygrana Barcelony w tournee po USA
dodano: Czwartek, 06 Sierpień 2009 (07:43)
FC Barcelona o 4:30 rano polskiego czasu podejmowała Seattle Sounders na Qwest Field.Tak jak było można się spodziewać podopieczni Guardioli ten mecz wygrali. I to stosunkiem aż 4-0. Obie bramki w pierwszej połowie strzelił grający bardzo dobrze Messi (21 minuta i 40). Druga połowa to kontrola nad piłką i przebiegiem spotkania oraz także dwie bramki tym razem w wykonaniu wychowanków Jeffrena (74’) i Pedro (89’). Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4-0. Jest to kolejna wygrana Dumy Katalonii w tourne po USA. Pierwsza to jak drze pamiętamy 1-2 z LA Galaxy. Trzecim ostatnim przeciwnikiem w Stanach Zjednoczonych będzie Chivas.
Od pierwszej minuty Barcelona cały czas była przy piłce i to ona ustalała warunki gry. Mecz się dobrze zaczął i dobrze skończył dla podopiecznych Josepa Guardioli. Barca już w czwartej minucie mogła wyjść na prowadzenie, kiedy to prostopadłą piłkę od Messiego dostał Bojan, lecz młody Hiszpan strzelił wprost w bramkarza będąc w akcji sam na sam.
W siódmej minucie faul przed polem karnym na argentyńskim zawodniku z Katalonii. Sam poszkodowany podszedł do piłki, by wykonać stały fragment gry. Lecz piłka po jego strzale minimalnie przeleciała nad poprzeczką bramki Kellera.
W 10 minucie spotkania akcja Barcelony i w roli głównej także Leo Messi, tym razem zagrał piłkę do Thierry’ego Henry’ego, który spróbował efektownego strzału z przewrotki, lecz futbolówka przeleciała wysoko nad poprzeczką.
Wreszcie kontrola gry i akcje przyniosły pożądany efekt w postaci bramki. Bramkę strzelił oczywiście grający fantastycznie w tej połowie Lionel Messi w 21 minucie gry.
W 34 minucie kolejny stały fragment gry – także rzut wolny. Tym razem do piłki podszedł Dani Alves. Brazylijczyk strzelił mocno i narobił sporo kłopotów golkiperowi gospodarzy, który na raty, ale złapał piłkę.
Kolejną bardzo dobrą sytuacje bramkową miał Messi w 38 minucie. Prostopadła piłka przykleiła się do jego nogi i natychmiastowym strzałem pokonał bramkarza, piłka odbiła się jeszcze od nóg Hurtado i odbiła się od słupa, po czym została wybita przez obrońcę Seattle.
Zaledwie dwie minuty po akcji z 38 minuty okazję do zrehabilitował się za słupek miał Messi i wykorzystał ja jak najlepiej się dało. 40 minuta i 2-0. Messi przyjął pięknie zagraną piłkę od Xavi’ego i przy słupku między nogami pokonał Kellera. Tym samym ustalając wynik do przerwy na 2-0.
W pierwszej części gry absolutna dominacja zespołu z Hiszpanii. Akcje gospodarzy można było policzyć na palcach u jednej ręki. Były one przeważnie nie celne lub dobrze interweniował Pinto.
W drugiej połowie Blaugrana kontrolowała mecz i stwarzała sobie coraz groźniejsze akcje, które przyczyniły się do strzelenia kolejnych dwóch bramek.
Pierwszą w 74 minucie spotkania strzelił młody Jeffren Suarez.. Po przyjęciu piłki na klatkę piersiową skierował piłkę obok bramkarza i podwyższył prowadzenie na 3-0.
W 87 minucie próba strzału zza pola karnego w wykonaniu Seydou Keity. Niestety futbolówka po jego strzale minęła słupek bramki strzeżonej przez Bossa.
Nadeszła 89 minuta i kolejna bramka dla Barcelony. Po strzale Maxwella broni i wybija bramkarz wprost pod nogi Pedro. Ten z najbliższej odległości pakuję piłkę do bramki ustalając wynik spotkania na 4-0.
W drugiej połowie obie bramki strzelone przez wychowanków Katalońskiego klubu. W przyszłości może któryś z nich założy koszulkę z numerem 9 lub 10.
Kolejny mecz Dumy Katalonii to mecz z Chivas na ich terenie.
więcej newsów na www.wszystkoofcb.com.pl
Komentarze
Slon61 @ Czwartek, 06 Sierpień 2009 (08:28)