Sportowe Grunwaldy: Władysław Komar
dodano: Wtorek, 11 Sierpień 2009 (21:03)
Urodził się w 11 kwietnia 1940r. w Kownie. Po zakończeniu wojny matka nie rodziła sobie z wychowaniem jego i siostry, trafił więc do domu dziecka.
Władek miał kompleks prowincjusza, postanowił zacząć boksować. W ciągu pięciu lat stoczył 76 pojedynków. Przegrał 12, w tym raz przez nokaut. Na igrzyskach w Tokio w roku 1964 startował już jako lekkoatleta i zajął 9 miejsce z wynikiem 18,20 m. Trenował w warszawskiej Polonii, klubie kolejowym. Zatrudniono go na czterech etatach: zawiadowcy stacji, operatora dźwigu, kierownika bazy transportu i sprzątacza.
„W Monachium zdobędę złoty medal” – obwieścił kilka miesięcy przed igrzyskami - słowa uznane za żart bo miał już 32 lata a 2 poprzednie występy na IO to klapa. Już w pierwszym podejściu zapewnił sobie zwycięstwo pchając kule na odległość 21,18m
Zdobył dwa brązowe medale na mistrzostwach Europy w Budapeszcie 1966 i Helsinkach 1971 oraz pięć na Halowych Mistrzostwach Europy. Był 14-krotnym mistrzem i 16-krotnym rekordzistą Polski. Obok boksu i lekkiej atletyki uprawiał wyczynowo także rugby (mistrzostwo Polski).
W latach 80 sprzedał na aukcji wszystkie medale z mistrzostw Polski i Europy. Pieniądze przeznaczył na książeczki mieszkaniowe dla sześciu dziewczynek z domu dziecka. Zostawił sobie tylko medal olimpijski.
W czasie zagranicznych wyjazdów handlował, czym popadło. – „Pół południowej Polski ubrałem w ortaliony” - wspominał.
Zaczął występować w kabarecie, śpiewać, bawić się w aktora. Zagrał również w filmie Kiler Juliusza Machulskiego rolę współwięźnia głównego bohatera. Mimo to ludzie pamiętają go głownie z roli w "Piratach" Pogańskiego, Ciągle miał sprawy o pobicie, wszyscy chcieli się z nim zmierzyć.
W roku 1990 poważnie zainteresował się polityką. Wziął udział w kampanii prezydenckiej Tadeusza Mazowieckiego. Potem zapragnął zostać posłem. W roku 1993 startował ze wspólnej listy "Samoobrony" i Polskiej Partii Przyjaciół Piwa. Dziennikarzom tłumaczył, że "Samoobrona" to jedyna partia ze sportem w nazwie.
Zginał 17 sierpnia 1998 roku w wypadku samochodowym na trasie ze Świnoujścia do Szczecina. Wraz z nim zginął inny mistrz olimpijski, tyczkarz Tadeusz Ślusarski.
Jak mawiał: ”Litr to nie jest jeszcze ilość dla prawdziwego mężczyzny.”
Komentarze
damian_suchan @ Czwartek, 13 Sierpień 2009 (20:01)
Edyta Sienkiewicz @ Wtorek, 11 Sierpień 2009 (21:28)