Czy i ty w**** r**** Lenczykowi? : Blogi - Radio TokSport
Operacja wykonana poprawnie.

spragniony : Blog

 

  • Czy i ty w**** r**** Lenczykowi?

    dodano: Niedziela, 16 Sierpień 2009 (20:32)
    Orest Lenczyk jest cudotwórcą. Ale Artur Płatek też nim był. Tak jak Grzegorz Wesołowski i Waldemar Fornalik. W ogóle polska myśl szkoleniowa jest wspaniała. Polska myśl dziennikarska - już niekoniecznie.

    Bo w naszych mediach sportowych szopka. Od soboty dzienni-każe wchodzą Lenczykowi z wazeliną do tyłka. Kołtoń na Interii napisał mu pieśń dziękczynno-pochwalną, co najmniej jakby mu matkę z płomieni wyciągnął, a inni Romkowi wtórują i też nazywają Oresta cudotwórcą.

    A co było, kiedy Płatek przejmował Cracovię? Po okresie takiej-gry-że-pożal-się-boże Pasiaki z nowym trenerem zaczęły strzelać. Ełkaesiakom w Pucharze Polski nastrzelały trzy gole. To dzięki Płatkowi! Cudotwórca! Szkoda, że mecz później już nikt tak o nim nie mówił. Kiedy plątał się po siedzibie klubu w ostatni dzień swojej pracy dla Cracovii - też nie.

    ŁKS. Przyszedł Wesołowski i po jego debiutanckim meczu (i to nie tylko w roli trenera ŁKS, ale w ogóle w ekstraklasie) cudotwórcą nazwała go wyborcza. I nic to, że po następnym meczu już tak Wesoło nie było, bo ŁKS przegrał 0:3 ze Śląskiem

    A Fornalik zremisował swój debiutancki mecz w Ruchu z samym Lechem Smudy! No, kuwa, cudotwórca! A może jednak to było tak, że jego piłkarze dostali energetycznego kopa, jak zobaczyli gębę nowego trenera? Może tak bardzo chcieli się pokazać, że dali z siebie więcej niż zazwyczaj? Nie! Fornalik-cudotwórca!

    Tak jak Jurij Ształow. Przejął Polonię po dwóch z rzędów porażkach 0:3. I wygrał. A później znowu przegrał, ale co tam.

    Inni? Kafarski przegrał swój pierwszy mecz, ale on się nie liczy, bo wcale nie był nowy. Pracował w Lechii jako drugi trener już "ho, ho". Fornalak i Ulatowski też się nie liczą, bo przejęli, odpowiednio, Piasta i PGE w przerwie między rundami. Podobnie Probierz, Tarasiewicz, Smuda, Urban i Skorża. Oni ze swoimi nowymi drużynami przepracowali przygotowania do nowego sezonu. Grembocki tym bardziej się nie liczy, bo przecież mówimy o poważnych trenerach, nie?

    Tylko Kasperczak mnie wkurzył i burzy mi to, co sobie wymyśliłem. Górnik grał źle bez Henia i jak Henio przyszedł, to nic się nie zmieniło. Nawet na jeden mecz.

    Nieważne. Na koniec, pamiętając o tym, że ten tekst przeczytają może-nie-do-końca-oczytani-internauci, wyjaśnię najprościej jak się da: wbijcie sobie do łbów, że podobno facetów poznaje się po tym, jak kończą. Nie kwestionuję tego, że Orest Lenczyk jest dobrym trenerem. Chodzi o dzienni-każy, którzy chcą kogoś oceniać po okresie, w czasie którego z drużyną tak naprawdę nie da się nic konkretnego zrobić. Remis Cracovii z Legią to przypadek, albo jak kto woli: psychologia. Nie cuda.

    Pozdrawiam,
    spragniony

Komentarze

dobrze piszesz...bez delikatności..wafle niech nie czytają...

Slon61
@ Poniedziałek, 17 Sierpień 2009 (15:02)
wiecej delikatności w wypowiedzi i calkiem calkiem
rycho @ Poniedziałek, 17 Sierpień 2009 (11:40)
Ulatowski to chyba PGE?

szymon_gawle
@ Poniedziałek, 17 Sierpień 2009 (11:32)
wow. czapki z głów. Genialnie spragniony napisales i to co ja chcialem powiedziec. wow
Bigos @ Poniedziałek, 17 Sierpień 2009 (00:27)
 
 

Obserwuj radio sportowe TokSport na:

Partnerzy Radia TokSport: